FC Barcelona podpisała kontrakt z Mike van Beijnen, synem Frenkie de Jong, nowicjusza w drużynie. Transfer rodzi pytania, zwłaszcza, że jakość sportowa nowego zawodnika w drugiej drużynie jest wątpliwa.
Barcelona ogłosiła w czwartek zobowiązanie prawnego obrońcy. Van Beijnen grał ostatnio w drugiej drużynie NAC Breda, gdzie w poprzednim sezonie był dziewięciokrotnie. W dwuletnim kontrakcie znalazła się klauzula wycofania 100 milionów euro.
Marca zauważył między innymi, że van Beijnen był synem Ali Dursuna. Jest on częścią agencji HCM Sports Management i niedawno zawarł umowę pomiędzy Ajax Amsterdam, de Jong i Barcelona.
W związku z tym hiszpański dziennik podejrzewał, że jest to przysługa w kontekście transferu de Jong. Van Beijnen został odrzucony na różnych treningach próbnych w Holandii.
W styczniu 2018 roku van Beijnen zakończył współpracę z Willemem II i był bez kontraktu przez sześć miesięcy, zanim NAC Breda podpisała go do lata 2019 roku. Holendrzy nie byli zainteresowani przedłużeniem swojej kariery z talentem, dlatego też mógł przenieść się do Barcelony bez zastępstwa.